Obserwatorzy ; 3

czwartek, 18 lipca 2013

#3 Larry cz.2

Jak zawsze rano wziołem szybki przysznic i umyłem włosy, potem przebrałem się sie zszedłem po schodach prowadzących do kuchni . Zrobiłem sobie zieloną herbatę i tosty . Po zjedzeniu śniadania postanowiłem wejśc na twittera , zanim się obejrzałem zegar pokazywał 14.00 a goście mieli się zjawic na 16.00. W między czasie postanowiłem się przewietrzyc . Chodziłem po ulicach Londynu nieustannie myśląc nad tym kto zawita do mojego domu . Kiedy byłem na krzyżowaniu zauważyłem przystojnego bruneta wysiadającego z dośc ekluzywnego mercedesa . Miał przyciągające niebieskie tęczówki a ubrany był w bluzkę w paski na to jeansowa kurtka z podwiniętymi rękawami , czerwone rurki i czarne conversy . Gdy tak chwilę się mu przyglądałem zauważyłem że chłopak się do mnie uśmiecha , nie zważając odwzajemniłem pełem szczerości uśmiech . Kiedy wyrwałem się z transu zerknełem na mój zegarek ukazujący 15.35 . Nie chętnie ostatni raz zerkołem na bruneta który już wsiadał do swojego czarnego mercedesa i po chwili odgechał , a ja skierowałem się w stronę mojego domu . Otworzyłem drzwi ku mojemu zaskoczeniu goście jeszcze nie przybyli . Postanowiłem ogarnąc się trochę , wszedłem do mojej łazienki a moje niesforne loki trochę zaczesałem by wyglądały schludnie , umyłem zęby i spryskałem się moimi perfumami od Calvin'a Klein'a . Ponownie udałem się do kuchni i zrobiłem sobie tym razem kawę . Nagle usłyszałem dzwonek do drzwi Gemma uprzedziła mnie że otworzy . Nagle usłyszałem otwierające się drzwi i głosy dobiegające z przedpokoju . Rozpoznałem głos mojej mamy i siostry oraz jeszcze jeden damski i jeden męski ? Hmm no nie powie byłem trochę zaskoczony tym że w moim domu pojawił się męszczyzna bo myśłałem że będą to jakieś koleżanki mojej rodzicielki , no ale cóż pozory mylą . Polowi zgramoliłem się z kuchennego stołka i udałem do salonu gdzie już zasiedli goście z moją siostrą oraz mamą . Kiedy przekroczyłem próg pokoju byłem zdumiony , na mojej sofie siedział ten sam chłopak którego spotkałem podczas spaceru .
A-Harry poznaj proszę Johannah i Louis'a
H-Miło mi poznac , Harry . - Podałałem rękę Johannah a następnie Louis'owi .
J-Miło mi cię poznac Harry , Anne wiele mi o ciebie opowiadała .
H-Miło mi to słyszec , za to moja mama nie opowiadała mi nic o Pani i ...
J-A tak , Louis to mój syn .
H-ah tak mogłem się domyślec
Rozmawialiśmy kilka godzin a tym i o tamtym kiedy spotrzegłem że Louis co chwilę na mnie zerka , a może mi się zdaje ? Bo to przecież ja gapię się na niego jak w obrazek od dobrych 3 godzin , ale ten błękit jego oczy jest tak przyciągalny że nie da się na niego nie spojrzec .
Po kolejnych 2 godzinach rozmowy Pani Jay bo tak kazała na siebie mówic i Louis zaczeli się zbierac .
L-Harry , mogę cię prosic na słówko .
H-Pewnie

~*~

Heeej , jak wam mijają wakacje ? Mam nadzieję że dobrze ;) przepraszam że tak późno ale nie mam weny a poza tym nie umim pisac o Larry'm! :D Mam nadzieje ze się spodoba ... ! CZYTASZ+KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ  aha i przepraszam za błędy !

2 komentarze:

  1. Zajebisy mógłbybyć troszeczke dluzszy czekam next .

    OdpowiedzUsuń
  2. SUPER!! DAWAJ NAXT!
    Może wpadniecie do mnie przy okazji??
    http://i-want-you-to-stay-one-direction-blog.blogspot.com/
    Dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń